|
Blog > Komentarze do wpisu
Ezoteryczna "Dziewczyna z zapałkami"
Na temat tej książki ukazały się chyba tylko pochlebne recenzje; i nie będzie zaskoczeniem fakt, że "Dziewczyna z zapałkami" podbiła też moje serce. "Dziewczyna z zapałkami" to historia Hanny - konfrontacja jej wyobrażeń, oczekiwań wobec życia z jego codzienną, zmęczoną i szarą twarzą. Zawsze kiedy mnie dopada ta niechciana szarość, chciałabym ją wyrazić, przelać na papier. Mam wrażenie, że za mnie, za wiele kobiet zrobiła to Anna Janko. Szczerze zazdroszczę autorce daru pięknego, poetyckiego pisania o prostych, błahych sprawach, które nieraz trawią duszę. Niedobrze jest generalizować, ale myślę, że każdy może w tej książce znaleźć jakiś fragment siebie. Na codzień ten brakujący element układanki własnego jestestwa bywa nieuchwytny, lekki i ulotny, ale zdajemy sobie sprawę z jego istnienia. Janko go uchwyciła i w sposób niezwykły pokazała. Ten swoisty pamiętnik, choć pisany nostalgiczną nutą, nie zasmuca. Autorka otacza czytelnika miękką puchową kołdrą i daje mu moment dla siebie, czas i atmosferę do autorefleksji. Jest w tym wszystkim jakaś magia. Wiem, że po "Dziewczynę z zapałkami" sięgnę jeszcze nie raz, a rzadko zdarza mi się czytać coś choćby dwa razy. Odnoszę wrażenie, że z każdą kolejną lekturą ta książka da mi coś nowego i ważnego.
Jeden z wielu fragmentów książki, który szczególnie mi się spodobał. Choć ciągle temu zaprzeczamy; w czasach, gdy apogeum popularności osiąga bycie singlem, samotność wciąż smakuje gorzko. "Potrzebuję adresata, aby być. Bo naprawdę mocno być - można tylko wobec kogoś. Czy nie jest tak, że w pustym mieszkaniu, sami dla siebie, jesteśmy tylko psychiczną chmurą, która na przykład zasłania lub odsłania słońce, z której pada deszcz (łez), albo biją wściekłe pioruny? To inni nadają nam kształt. To dla innych trzymamy formę. Dlatego samotność bywa tak zabójcza. Dlatego ludzie trwają w złych związkach tak długo, jak się da, aż z nich samo nie oblezie to obce ciało, partnera, który jest może najgorszy z możliwych, ale jest. Bo jak to tak, odejść do NIKOGO? Rozpadu się boimy, dezintegracji osobowości, bezimienności. Chyba że ktoś lub coś nas wyrwie, wyzwoli, na nowo stworzy!"
Ocena: 5.5/6 środa, 30 września 2009, anaman
Komentarze
naturegirl
2009/09/30 22:36:55
Jak żyję i recenzje czytam, złego słowa nie widziałam o tej książce. Jest niesamowita, rewelacyjna i też uważam, że trzeba do niej wrócić, pewnie jeszcze wiele razy. W sumie mogłabym ją czytać choćby od środka, otwierając w którymkolwiek miejscu. U mnie trafiła do kategorii "Prawdziwe perełki", bo to właśnie taka literacka perełka.
2009/09/30 23:19:48
Cudny cytat wybrałaś. Zachciało mi się wrócić do tej książki, choć wcale nie tak dawno przecież czytałam. Zachwycająca, zgadzam się.
2009/10/01 00:22:53
Dokładnie tak:) Każdy fragment, fargmencik z tej książki jest niesamowity. I perełka na pewno, coś musi być w tej jednomyślności odbiorców!
2009/10/01 19:21:26
Już chyba tylko ja nie zdążyłam się jeszcze zapoznać z prozą Janko... :] Czeka na jesień :) A cytat faktycznie niezwykłej urody, no i prawdziwy.
2009/11/13 15:32:53
Ja na tą książkę trafiłam przypadkiem. W szale zakupów kliknęłam i nabyłam za całe 6 zł :) przeczytałam i nie żałuję, choć jest trochę niedoskonałości, to jednak nie na tyle, aby nie sięgnąć znów po jakąś książkę pani Janko :)
|
|