|
Blog > Komentarze do wpisu
Podsumowanie 2009
Rok 2009. sponsorowała liczba 42. Uznaję to za wynik średni, lepszy niż w 2008 roku o prawie 10 pozycji. Biorąc jednak pod uwagę okoliczności "życiowe" zupełnie niezwiązane z literaturą, mogę chyba być z siebie zadowolona. Wydaje mi się, że najwięcej na mojej przeczytanej liście kryminałów; niestety tylko 2 książki w języku angielskim, ale dwie kolejne, które zaczęłam czekają na ciąg dalszy. Nie będę pisać o książce roku, napiszę, jakie książki zostały mi w pamięci. Na pewno sięgnę jeszcze po piękną "Dziewczynę z zapałkami" Anny Janko. Bardzo podobał mi się "Lektor" B. Schlinka, zarówno książka, choć wiadomo lepsza, jak i film. Porażką roku ogłaszam bez najmniejszych wątpliwości "Efekty świetlne" M. Beverly - Whittemore. Żałuję książek niedokończonych, które mam w zakładce czytam. Jakaś klątwa chyba wisi nad tą zakładką - jeśli umieszczę tam dany tytuł, czytanie idzie mi bardzo opornie. Z postanowień na 2010 Rok nie mogę w zasadzie pochwalić się czymś niebywałym. Chcę utrzymać, a najlepiej zwiększyć ilość czytanych książek. Najważniejsza jest jednak jakość, nie zapominajmy;) Może w tym roku uda mi się podejść do "Czarodziejskiej góry"? I koniecznie choć jedna książka w języku angielskim na 3 miesiące. Poza tym, może trochę więcej pozwalać sobie na kupno książek? Mam nadzieję, że dam sobie radę nie gorzej niż w roku ubiegłym, choć 2010 będzie rokiem bardzo naukowym dla mnie, co zapowiada brak wolnego czasu. Pozdrawiam noworocznie:) A. poniedziałek, 04 stycznia 2010, anaman
Komentarze
ine-zzz
2010/01/04 16:30:11
Życzę powodzenia w dotrzymaniu postanowień, chociaż moim skromnym zdaniem działają one raczej demobilizująco... "Bracia Karamazow" to jedna z tych książek, przez które nie możesz przebrnąć? Ja ich ubóstwiam:)
2010/01/04 18:17:06
No właśnie wiem, że to książka wręcz uwielbiana, a mi zupełnie nie podchodzi...
2010/01/05 20:46:55
No to tyle co u mnie. Też 42 ... a jak czytam gdzieniegdzie 78, 101, ... to mam wyrzuty sumienia, że mogłam więcej :(.
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku. Podczytuję Cię czasem :) 2010/01/06 14:17:33
Virginio:) Aż nie mogę uwierzyć, że też 42 przecyztałaś, bo zawsze mam wrażenie, że książki pochłaniasz w ogromnych ilościach:) Ja Ciebie też podczytuję;) pozdrawiam
2010/01/12 10:21:16
pochłaniać zaczęłam w takich ilościach dopiero w połowie roku, wcześniej się obijałam :)
2010/01/22 21:24:01
Czekam na nowe wpisy! głównie na recenzje Charlotte Link "Ostatni ślad"! Ja w zeszłym roku przeczytałem może z 10 książek! Brawo!!!
|
|